Worst Epidemics Trail Running Team


 

 

Czy istnieje związek między walką z epidemiami a bieganiem? Oczywiście znajdziemy go w kronikach gdzie autorzy opisując nierówną walkę z  epidemią Czarnej Śmierci bardzo często wskazywali jedno a czasami jedyne remedium na dżumę. Lekiem tym nie była magiczna driakiew wenecka, ani też driakiew ubogich jak często nazywano czosnek nie był to też legendarny ocet siedmiu złodziei. Było to powtarzane ciągle adagium:  mox cede (wyjdź niebawem), longe recede (uchodź daleko), tarde redi (wracaj nierychło). Ucieczkę, doradzali przez całe wieki lekarze powołując się przy tym na Hipokratesa i pilnie naśladując innego ojca medycyny Galena, który w 166 r., n.e. spiesznie opuszczał „zapowietrzony” Rzym.

Nie sięgając do tak odległych czasów wystarczy przywołać postać nadwornego lekarza królów polskich i ojca balneologii  Wojciecha Oczkę, który powtarzał, że „ruch zastąpi każdy lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu”. To co Oczko wyczuwał intuicyjnie współczesna nauka dokładnie przebadała, a wyniki tych badań uświadamiają nas, że łagodny stres oksydacyjny prowadzi do korzystnych zmian w ekspresji genów. Potrzeba ruchu została zatem „wdrukowana” w nasze geny.

Nie tylko medycy byli orędownikami biegania. Można powtórzyć za japońskim pisarzem Harukim Murakamim, że bieganie stanowi pożyteczną metaforę, „chodzi bowiem o udzielnie sobie odpowiedzi na pytanie czy byłem, czy nie byłem lepszy niż wczoraj. W biegach długodystansowych jedynym przeciwnikiem, jakiego ma się do pokonania, jesteśmy my sami i to, jacy byliśmy wczoraj”.

Murakamiemu możemy być wdzięczni za jeszcze jeden aforyzm „chodzi o to, żeby radość, jaką odczuwam na końcu każdego biegu przetrwała do dnia następnego. Tą samą taktykę stosuję pisząc. Każdego dnia przerywam w miejscu, w którym wiem, że mógłbym pisać dalej. Spróbujcie tego, a praca pójdzie wam kolejnego dnia zaskakująco łatwo. […] Żeby wytrwać w czymkolwiek, trzeba utrzymać rytm”.

A dlaczego taka nazwa teamu. Odpowiedź jest prosta bo intryguje. Finiszując na Zugspitz Ultra Trail spiker wielokrotnie powtarzał ”Maaarrrttin Jaaanik ultrarunner from Poland Worst Epidemics Team”. Niech to będzie uzasadnieniem.

Sprzętowo wspierają mnie: 

attiq 1

garmin

nike